×

Zasady dotyczące cookies

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu œwiadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

Ostrzeżenie Ostrzeżenie: Istnieje możliwość zapisu pliku konfiguracyjnego w lokalizacji: /includes/configure.php. Istnieje ryzyko zagrożenia pracy systemu - zmień uprawnienia dla tego pliku.

Hardcore zen

Wydawca: ELAY
Data publikacji: 2010
Format:203x137
Stron:216
Tłumaczenie: Agnieszka Fulińska, Aleksandra Klęczar
ISBN: 978-83-930284-1-2

28.50 PLN

Brad Warner był dzieciakiem z miasteczka Wadsworth w Ohio, któremu udało się znaleźć w centrum sceny hardcorowej na początku lat 80. Grał na basie w kapeli Zero Defex, jednym z najbardziej hałasliwych zespołów hardcorowych i nagrał pięć płyt jako Dimentia 13. W końcu trafił do Japonii, gdzie pracował przy produkcji niskobudżetowych filmów w stylu Godzilli i seriali o Ultramanie, studiując jednocześnie pod kierunkiem mistrza zen Gudo Wafu Nishijimy.

Teraz ten sam punkowiec jest także buddyjskim mnichem w tradycji soto zen. Ale nie zamierza mówić, że jego dni jako punka się skończyły, od kiedy „ujrzał światło” – zdecydowanie nie! Warner czuje się równie dobrze w hałaśliwym klubie w piwnicy, jak i w świątyni zen na odludziu. Kiedy nie jest zajęty swoją codzienną pracą, uczy hardcore zen podczas wykładów i sessin.

Więcej o Autorze i jego książce na stronie http://hardcorezen.pl

Z książki:
Każda piosenka Zero Defex trwała jakieś piętnaście do trzydziestu sekund i absolutnie nie dało się ich od siebie odróżnić. Cały ich koncert mieścił się w czasie, który innym zespołom zabierało nastrojenie instrumentów.

Od kiedy byłem mały, zawsze chciałem przebrać się w kostium potwora, ale nie miałem pojęcia, że są one tak sztywne i ciężkie — i że tak cuchną.

Rzeczywistość nie ma o niczym pojęcia.
Rzeczywistość jest pełna wątpliwości i niepewności.
Rzeczywistość bywa napalona i miewa dni, kiedy lubi czytać gazetki z dowcipami.
Rzeczywistość to ten starszy gość w miasteczku, narzekający, że wnuki znowu zwinęły mu sztuczną szczękę.
Rzeczywistość to pięciu kolesiów, którzy usiłują nastroić trzy gitary i jeden keyboard i strasznie im to nie idzie.
Rzeczywistość jest źródłem każdej gwiazdy i planety, każdej galaktyki. Każdego pyłku, każdego atomu, każdego kleptonu, sleptonu i leptonu.
Rzeczywistość jest źródłem każdego gluta w twoim nosie, każdej plamy potu na koszulce twojego starego, każdego kawałka gówna, który przyczepił ci się do zadka.
Rzeczywistość to ta chwila.

Nie ma co do tego wątpliwości: zazen jest głupotą. Zazen jest również nudny. Po prawdzie chyba trudno byłoby znaleźć nudniejsze ćwiczenie.

Klienci, którzy kupili tę książkę, wybrali również...